Rano dostałem maila, że szkolenie, które mialem mieć zostalo odwołane z powodu choroby prowadzącego. Wydawało mi się, że to szkolenie jest glównym powodem mojego przyjazdu, tak wydawało mi się. Teraz pozostaje mi nauczyć się samemu zgodnie z dobrze mi już znaną zasadą „learning by doing”. Temat szkoleń i generalnie „przekazywania wiedzy” jest bardzo ciekawym zagadnieniem. Jak zmierzyć przekazanie wiedzy? Nie mam dzisiaj ochoty o tym pisać.
Jak rozpoznać, ze ktoś nie bardzo wie o czym się mówi albo o czym sam mówi?
Jedną z oznak jest częste używanie takich zwrotów jak:
być może, prawie, mniej wiecej, chyba, hmmm, nie pamietam, to musi gdzieś być, przytakiwanie z mruczeniem, odpowiadanie pytaniami, stwierdzanie, że coś trzeba sprawdzić wiecej niż kilka razy...
poniedziałek, 23 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz