Początek w nowej firmie to jeśli chodzi o rozmowy przede wszystkim sprawy związane z samą pracą. Może być inaczej, jeśli już kogoś wcześniej znasz. no, a o czym się rozmawia? O firmie, o programowaniu, o konfiguracjach o bazach danych, o tym co z u kogo się załatwia, itd. Z czasem pojawiają się jednak tematy, że tak powiem "miękkie" z czego ja bardzo się cieszę. To oznaka, że robi się ciepło, ciepło. Zawiązują się znajomości, ludzie się lepiej poznają. Atmosfera robi się coraz bardziej "ludzka". Oby tak dalej.
Dzisiaj poczytałem trochę UMLi, specyfikacji od klienta, poczytałem kod działający po stronie serwera, dwoma słowami: coś grubszego. Huh jak dla mnie to jest bardzo dospecyfikowane :)
do zawiłości już się przyzwyczaiłem. Jak nie rozumiem dzisiaj to zrozumiem jutro. Teraz przede mną weekend. Czuję, że jest mi potrzebny....
No i jeszcze wynik na dzisiaj:
1. pisanie kodu 0.5h
2. pisanie emaili 1h
3. analizę (czytanie) kodu 3h
4. czytanie emaili 1h
5. jedzenie; kawę - jedna kawa trwa minutę, inna 15 ;); rozmowy o samochodach; itp 0.25h
6. inne- czytanie specyfikacji 1h
7. szukanie informacji w necie 1h
piątek, 13 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz