środa, 11 listopada 2009

Dzień 7 - dzień jak codzień

Zacząłem o 9:30. Dawno tak późno nie zaczynałem pracy. Tak to jest z nienormowanym czasem pracy lub czasem zadaniowym. Zaczynasz o 7:00 lub o 12:00 masz być przysłowiowe 8 godzin na dobę, możesz w trakcie wychodzić coś załatwiać i zadania jakie zostały ci powierzone mają być zrobione. Ach i jeszcze pamiętaj o umówionych spotkaniach - szanuj czas innych (i swój oczywiście).
Tu nasuwa mi się taka myśl o efektywności. Na co ja poświęcam czas w pracy? No na pracę można by powiedzieć. No tak, na pracę... a tak wchodząc w szczegóły, to na co dokładnie. Dla wyjaśnienia dodam, że nie chodzi o przygotowanie się do rozmowy z szefem, który dostał raport "youtube - Top 10 in department X". Chodzi o świadomość stylu pracy, wyuczonych nawyków.
Wyobraź sobie sytuację, że już ok kilku lat codziennie chodzisz biegać. Czy informacja ile kilometrów przebiegasz danego dnia oraz ile czasu ci to zajmuje nie jest interesująca? No to jak to jest z pracą?
Postanawiam przez następne dwa dni robocze mierzyć czas przeznaczony na następujące rzeczy:
1. pisanie kodu.
2. pisanie emaili.
3. analizę (czytanie) kodu.
4. czytanie emaili.
5. jedzenie; kawę - jedna kawa trwa minutę, inna 15 ;); rozmowy o samochodach; itp
6. inne

BTW. A jak to wygląda u ciebie???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz