Lecę na przystanek tramwajowy, wkładam 2,40 do automatu, a on nic! Wciskam przycisk "anuluj" - nic. Walę w niego - ludzie zaczynają na mnie patrzeć - a on nic. Jedzie tramwaj więc długo się nie zastanawiając strzelam plaskacza blaszakowi, walę w przycisk i tu nagle, brzdęk, brzdęk wypada moje 2,40 + premia 5zł! Dobry początek dnia!
I znowu masa różnych niemieckich słów, dokumentacji, Oracla, mavena, eclipsa, budowanie projektu, i w końcu pierwsze uruchomienie - FAT CLIENT ukazał się moim oczom. WOW! No i jeszcze muszę się zapisać po licencją do jFormDesignera... i będzie dobrze. Później przeorać 10 hektarów frameworka i jestem na starcie :)
Dzisiaj zainstalowałem GIMS+ czyli to co wcześniej znałem jako MS Communicator. Zaczynam się czuć jak w firmie na "V" jest komunikator, jest Outlook Calendar tylko coś nie mogę znaleźć Arendala.
W kuchni zapach świeżo mielonej kawy z automatu. Ten zapach i niemieckie dźwięki przypominają mi jak to kilka lat wcześniej jadałem śniadanie w asf GmbH w Lubece.
Dziś pierwsze oficjalne spotkanie z manago w linii pierwszym. Dowiaduje się o macierzowej strukturze o różnych obszarach biznesowych, dostaję odpowiedzi na moje pytania, kilka wskazówek - bardzo miłe spotkanie.
środa, 4 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz